Mewia Łacha

Będąc służbowo w Gdańsku, popołudnia trzeba było na coś wykorzystać. Skoro jestem fanem fotografii oraz ulubieńcem dzikiej zwierzyny, wpadłem na pomysł pojechania do Rezerwatu Mewia Łacha.
Plan był taki, aby spróbować „upolować” foki, które często wykorzystują piaszczyste łachy do odpoczynku. Doczłapałem się na miejsce, zająłem miejsce na punkcie widokowym i niestety się rozczarowałem 🙁 Ptaków od groma, fok zero. 🙁 Spędziłem tam dobre 1,5h, czas było zacząć powoli wracać bo droga do samochodu długa, ale przed odejściem stwierdziłem, że jeszcze raz spojrzę. i co?? I bingo. 🙂
Efekt spaceru poniżej 🙂