Ten sam kawałek drewna i inne ujęcie „nowego życia”. Z tego spaceru jeszcze z jedno, może z trzy zdjęcia się pojawią. 🙂 Muszę się zastanowić 🙂 Na pewno pojawi się jedno zdjęcie, które pokaże smutną naszą rzeczywistość i że sporo nam, ludziom, potrzeba, abyśmy zaczęli sobie uświadamiać, jaki syf robimy ze swoją planetą 🙁
Podczas ostatniego spaceru, można było zauważyć pierwsze oznaki wiosny, pojawiające się nowe życie. W miejscu, które było świadkiem niedawnego zakończenia innego (kawałek połamanego i już zmurszałego drzewa). Bardzo mi się ten kadr podoba, a Wam??
Dzisiaj w Warszawie pogoda była w sam raz na spacer. Trudno było nie wziąć aparatu ze sobą. Najpierw wycieczka do miejscowości Gassy, aby zobaczyć jak tam wygląda Wisła, a potem wejście na „Chudego Wojtka”.
Samotne drzewo na skarpieŚwieża trawkaChudy WojtekImpresja z mostem
Ten kwiatek drogie Panie miał do Was trafić w Wasz Dzień. Ale wybaczcie, doskonale wiecie dlaczego to się nie stało 🙁
Trafia do Was teraz, z drobnym opóźnieniem. Teraz już mogę Wam życzyć po prostu najważniejszej rzeczy, jaka rzadko się w ostatnich czasach przytrafia: Świętego Spokoju.
Zdjęcie to ma już kilka lat. Nie jest poddane żadnej obróbce. I co ciekawsze, jest zrobione rumuńskim telefonem 🙂
Ja wiem, że w taki dzień jak dzisiaj, powinno tutaj być co innego i taki był plan. Niestety rzeczywistość bywa okrutna i bardzo często weryfikuje nasze plany 🙁 Ostatnio pożegnaliśmy Rudego, dzisiaj pożegnała się z nami Mysza. Piękna Kotka, która od małego była Damą, przez duże D. 🙁 To nie jest dobry dzień 🙁
Dwa miesiące temu, pożegnaliśmy członka naszej rodziny, Rudego. Fantastyczny model, ale z charakteru straszna menda 😉 Na zawsze pozostanie w pamięci. To jak wychodził na spacery z psem, to jak przynosił „łupy” jako wkład „do gara” 😉 To jak oglądał akwarium w formie telewizji interaktywnej 🙂 Zobaczymy jak będzie się zachowywał nowy kociak, Yuki”, w porównaniu z Rudym. Yuki jeszcze zdjęć nie ma. 🙂
W nocy z 8 na 9 lutego 2016 roku wydarzyło się coś, co bardzo zapadło mi w pamięć. Będąc harcerzem słynnej Pomarańczarni na Sokołówce byłem kilka razy. Była to Chata, którą Szczep 23 miał w użytkowaniu wieczystym. Remontowaliśmy ją, dbaliśmy o nią. I tej nieszczęsnej nocy cały nasz trud, całe nasze starania poszły z dymem 🙁 Dla wszystkich związanych z Pomarańczarnią to, co się wydarzyło było wielkim szokiem 🙁
Poniżej 3 moje zdjęcia Chaty, oraz zdjęcie z pożaru (nie moje). 🙁
Dojeżdżając do Chaty od strony Kamiennej GóryImpresja na temat Sokołówki. Ta Chata miała niesamowitą magięKominek, który niejako stał się przyczyną tragedii 🙁🙁 Brak słów (autor nieznany)
Od tamtego czasu minęło 5 lat. W tym czasie Pomarańczarnia z pomocą wielu Przyjaciół zrobiła zrzutkę i zakupiła „nową” Chatę, z której znowu mogą korzystać harcerze.
P.S. Zdjęcia robione jeszcze zanim zacząłem się przykładać do robienia zdjęć 😉
Pierwszego sierpnia 2019 roku, w dzień wybuchu Powstania Warszawskiego wybrałem się na Marsz Milczenia. Marsz ten odbywał się ulicami naszej Stolicy. W ścisłym centrum. Kamienica której zdjęcia są poniżej, znajduje się w centrum miasta. W linii prostej jakiej 800m od Dworca Centralnego. Zawsze jak jestem obok, robi ona, ta kamienica na mnie ogromne, przygnębiające wrażenie.
Spacerując po Ogrodzie Botanicznym w Powsinie, albo po Jeziorach Plitwickich można spotkać takich pięknych gości. Bardzo lubię jaszczurki, ale czasami ciężko namówić je do pozowania. 🙂
Jaszczurka w PowsinieJaszczurka w PowsinieJaszczurka w PowsinieJaszczurka w Chorwacji 🙂