Ostatni dzień pobytu w Szklarskiej. Ten dzień będzie rozbity na kilka setów 🙂 Warunki dalej bardzo specyficzne, więc widoczków raczej nie będzie, ale będzie za to parę „impresji” 🙂 Opisów raczej też, ale mam nadzieję, że tak czy inaczej część zdjęć Wam się spodoba.
I jeszcze jeden set z drugiego dnia 🙂 To już trochę niżej. Chmury zostawiliśmy za sobą, ale jeszcze dawały znać o sobie 🙂 W górę widoczności nie było 🙂 Na poziomie ziemi jednak kolory jesieni zaczynały odwdzięczać się za trud, jaki został poniesiony przy warunkach jakie nas tam zastały 🙂
Dzień drugi 🙂 Pogoda niestety nie była „fotogeniczna”, ale ja nie potrafię gdzieś pójść i nie robić zdjęć 🙂
Na poniższym zdjęciu Schronisko zwane „Samotnią”. Strasznie wtedy wiało, a chmury uniemożliwiały jakąkolwiek widoczność, więc trzeba było wyczekać moment, kiedy chociaż na parę sekund chmury zostaną przewiane. 🙂
A na drugim zdjęciu drugi brzeg stawu koło schroniska. Wyczekiwanie momentu kiedy te choinki będą widoczne było bardzo specyficzne. 🙂 Trzeba było się mocno spieszyć, aby cokolwiek dało się zrobić. 🙂
Przez ostatnie kilka wpisów były zdjęcia z tego wyjazdu, ale były poświęcone wodzie, a dokładniej wodospadom które znajdowały się w Szklarskiej i w Karpaczu. Teraz czas na pokazanie innych zdjęć, które zostały zrobione w trakcie krótkiego pobytu.
Pierwsze zdjęcie, to kocia „przybłęda”, która zaczepiała wszystkich przechodzących na szlaku. Widać było, że to jakiś miejscowy, ale „potrzebujący” pieszczot. 🙂 Okazało się, że dosłownie kawałek dalej był drugi, zachowujący się bardzo podobnie 😉 Chodziły od osoby do osoby po to, aby dać się pogłaskać 🙂
A drugie zdjęcie to grzybek, który przykuł mój wzrok 🙂 Musiałem go uwiecznić 🙂
Przez kilka dni nie było nowych wrzutek, ale wracamy do gry 🙂
Obiecałem, że najbliższe wpisy będą „na mokro” 🙂 Mieliśmy okazję być w Szklarskiej Porębie i w związku z tym najbliższe wpisy będą z okolicznymi wodospadami 🙂 Na pierwszy ogień Wodospad Kamieńczyk.
Naszedł mnie pomysł, aby zrobić kalendarz ze swoimi zdjęciami. Na początek w kalendarzu na przyszły rok znalazłyby się zdjęcia które brały udział w początkowym secie tego bloga. Styczeń należałby do zdjęcia które miało miejsce 12, a grudzień do zdjęcia które zajęło miejsce 1. Czy bylibyście chętni na zdobycie takiego kalendarza dla siebie??