Z tej sesji spora część z Was widziała zdjęcia na moim Fejsie. To zdjęcie też mogło się tam pojawić. Tutaj go jednak jeszcze nie było. Warszawa to jest jednak ładne miasto, jeśli się na niego spojrzy w specyficzny sposób. Jednak zmiany które w nim zachodzą, do mnie chyba jednak nie do końca przemawiają. Nie do końca jestem za tym, aby z Centrum robić Manhattan. Jakie jest Wasze zdanie?
Zatoczymy krąg i wrócimy dzisiaj do Parku Arkadia 🙂 Dzisiaj zdjęcie dziwne, ale bardzo je lubię. Lubię stare budynki, konstrukcje, ruiny. I w te moje impresje idealnie wpasowują się te drzwi 🙂 Nie są to drzwi do Krainy Narnii, ale co tam 🙂
W sobotę będąc na działce, takiego oto delikwenta uratowałem przed zostaniem zabawką, a potem posiłkiem dla dwóch znudzonych kotków. Najpierw przyniosły go do domu, pokazać jakie to są zdolne. Na całe moje szczęście, zobaczyłem go, zanim go schrupały. Tak swoją drogą, to był malutki. Tak na oko z 7-8 cm 🙂
Tym razem ptaszek 🙂 A w sumie nawet dwa 🙂 Dorosły i dzieciak 🙂 Ten dziwny ptak, o fikuśnych łąpach to Łyska Zwyczajna. Dorosła nawet popozowała, za to złapać Młode na fotce to sztuka. W takich sytuacjach chyba trzeba się pobawić automatem. Na manualu wymiękłem 🙂
Ja wiem, w zeszłym tygodniu wrzutek nie było, ale trochę nie ogarniałem czasu w poprzednim tygodniu. 🙂
Tym razem efekt spaceru do Parku Ujazdowskiego. 🙂 Myślę, że najbliższe kilka wpisów będzie poświęcone temu miejscu 🙂 Na pierwszy rzut oka, a raczej obiektywu dwa zdjęcia. To chyba Paź Królowej 😉
Zawsze starałem się „upolować” na zdjęciu pszczoły, trzmiele, czy inne latadełka przy pracy. Niezbyt często wychodzi tak jak bym chciał, bo za szybkie są 🙂 Ale raz na jakiś czas coś się uda „ustrzelić” 🙂