Dzisiaj wrzutka nadprogramowa 🙂 Będąc w Szklarskiej Porębie, idąc do Skały zwanej Chybotkiem na szlaku „zaatakowały” nas dwa Kicie. To jeden z nich. Nawet sam mi wskoczył na kolana 🙂 Przyznam, że chciałem zrobić mu zdjęcie jak do mnie „biegnie” 🙂 Niestety aparat złapał ostrość na Patrycję. I szczerze, zdjęcie nadawało się do wyrzucenia. Jednak chwila kombinacji, przerobienie zdjęcia na lekko „collage’owe” i wyszło coś, co ze zdjęcia do kosza, stworzyło zdjęcie które bardzo mi się podoba. A jakie jest Wasze zdanie na temat tego zdjęcia??
Wyjazd do domu 🙂 Nocleg był w Gliczarowie, a z Gliczarowa taki widok na moje kochane góry. A że zdjęcie robione panoramą, to i jakieś auta widmo się załapały ;D
To już przedostatni wpis (przynajmniej na jakiś czas) z wyjazdu na Świnicę. Tym razem nie góry, a trochę „zieloności”. 🙂 Nie ma w sumie co opisywać, takie moje wizje 🙂 Ale od razu kilka form 🙂
Kolejny Szczyt który jest widoczny ze Świnicy. Ten mam już zaliczony 🙂 To zagłębienie na środku to Szpiglasowa Przełęcz, a na prawo szczyt o którym mowa, czyli Szpiglasowy Wierch. Jego na koncie mam zaliczonego dwa razy 🙂 Miały być 3, ale niestety raz pokonała mnie pogoda 🙂
Wybaczcie, że te zdjęcia są takie „niebieskie”, ale takie były warunki 🙁 Przymglenie smogowe było niesamowite 🙁
A teraz zaczynamy serię zdjęć ze szczytu Świnicy 🙂 Na pierwszym zdjęciu z serii widok w kierunku Orlej Perci. Jeszcze tam mnie nie było. Jeszcze. 🙂 Chciałbym ją kiedyś zaliczyć, ale nie wiem, czy podołam. Niestety moje kolana coraz częściej po górach się odzywają zmęczeniowo. 🙁 Ale jeszcze się nie poddaję 🙂 To najwyższe na pierwszym planie (lekko po prawej) to Kozi Wierch, na lewo od niego Granaty.
W piątek wrzuciłem Kościelec ze Świnicy, teraz jeszcze raz, ale już z niższej wysokości. Miejsce z którego znowu widać mój ulubiony Szczyt, polski Matterhorn 🙂 to Przełęcz Świnicka. droga w dół była męcząca i moje kolana bardzo ciężko zniosły tę wycieczkę 🙂 Jakby ktoś pytał który to Kościelec, to ten z lewej 🙂
Na zdjęciu poniżej moja, w sumie, ulubiona góra, Kościelec, z innej perspektywy 🙂 Zawsze była albo od strony Murowańca, Czarnego Stawu Gąsienicowego, lub od podejścia na Kasprowy 🙂 Tym razem widok z góry 🙂 Ze Świnicy 🙂 W ten weekend były straszne tłumy w Tatrach, czy to Giewont, czy Kościelec, czy Świnica 🙂 Wszędzie kolejki. Więc na zdjęciu tłok na szczycie Kościelca 🙂
Widoczny prawie cały czas podczas wędrówki. Krywań, szczyt o wysokości 2495 m.n.p.m. Nazwę swoją wziął od wyglądu, od tego zakrzywionego wierzchołka. Może by go kiedyś zaliczyć? Jakby nie patrzeć prowadzą tam aż dwa szlaki.
W ostatnią sobotę zrobiłem sobie wycieczkę na Świnicę. W moim przypadku wycieczka, solo, to i aparat musiał znaleźć miejsce w plecaku. Przyznam się szczerze, że z warunków do fotografii przy tym smogu jaki już tam panuje zadowolony nie jestem, ale przynajmniej cokolwiek Wam tutaj pokażę. Zacznę dzisiaj od dwóch impresji 🙂 Skoro widoki słabe, to trzeba było coś pokombinować 🙂
Zagadka, odpowiedzi wpisujcie w komentarzach 🙂 Ktoś wpadnie na to, co to za szczyt?